.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 6 kwietnia 2014

366. Recenzja: Avon Pur Blanca, woda toaletowa 50 ml

Witajcie!

Dziś zaprezentuję Wam pewne pachnidło, które umilało mi całe liceum i początek studiów swoją delikatno-kwiatową nutą zapachową.

Będę mówić o wodzie toaletowej Pur Blanca z Avonu.

Słowo od producenta: "Zapach dla kobiety delikatnej. Zapach pełen bieli, lekki, świeży i zwiewny. Zapach przynosi poczucie pełnej harmonii i spokój ducha. 

Kategoria: kwiatowo-ozonowa.

Nuty zapachowe, m.in: ylang-ylang, frezja, mięta, lilia wodna, biała peonia, białe drzewo sandałowe, mleczne piżmo, heliotrop. 


 Bohater w butli:




Szczegóły:

 Cena i dostępność: w katalogach Avonu i na Allegro. Cena ok. 50 zł za 50 ml; w promocji często po 30 zł.
  Zapach: dla mnie ten perfum to kwintesencja lat młodzieńczych. Zaraz po psiknięciu czuję przede wszystkim białą lilię, następnie pod nosem pojawia mi się frezja i drzewo sandałowe, które to dominuje później jaka tzw. nuta serca. Piękny, delikatny acz wyrazisty bukiet.
  Konsystencja: biały płyn do psikania.
 Opakowanie i pojemność: butelka szklana, delikatna i prosta w swym kształcie. Pojemność: 50 ml.
  Wydajność: bardzo dobra. Produkt używany w ilości rozsądnej (ze trzy "psiki" na dzień, wystarcza na jakieś pół roku).
   Działanie: jak już wspomniałam wcześniej, Pur Blanca to woń mojej przeszłości szkolnej, czyli czasy jakieś 10 lat wstecz. To moje pierwsze perfumy z Avonu, jakie dostałam za pośrednictwem ciotki-konsultantki na jakie urodziny/imieniny. Zapach spodobał mi się już od momentu pierwszej aplikacji; ta kompozycja kwiatowa nie nudziła mi się naprawdę długi okres czasu i nie pamiętam szczerze ile buteleczek zużyłam od tamtego czasu... z 5? z 8?  Za co kochałam Pur Blancę? Przede wszystkim za idealnie dobrane nuty zapachowe. Frezja, sandałowiec, biała lilia, heliotrop... Czego chcieć więcej? Woń niesamowicie do mnie pasowała i jakby stapiała się ze mną; coś jak druga skóra. Nie istniały inne perfumy, które dawały mi poczucie harmonii i spokoju i - paradoksalnie - odwagi i przebojowości zarazem. Zapach - mimo że to woda toaletowa - był bardzo trwały, na skórze i ubraniach wyczuwałam go z jakieś 8/10 godzin. Oprócz trwałości, woda ta była (i jest) tania i łatwo dostępna. Czemu więc pisze o tym cudzie perfumeryjnym w czasie przeszłym? A bo obecnie, mój gust nieco się zmienił; zamiast delikatnych nut, preferuję wonie nieco mocniejsze i ostrzejsze. Dlatego też Pur Blanca obecnie poszedł w odstawkę, i tylko czasem, z sentymentu, wącham sobie korek od produktu... Nie mniej jednak, myślę, że może jeszcze kiedyś do nich wrócę; w końcu nos zmienny jest.
Ocena: 4/5

A Wasze pierwsze perfumy jakie były?

Kathy i Leon

29 komentarzy:

  1. Kiedyś chyba miałam ten zapach moja koleżanka też jakieś 10 lat temu ;P
    To fakt gust zapachowy się z czasem zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie na pewno pachną ; * Nigdy ich jeszcze nie miałam ,ale uwielbiam takie własnie w malutkich buteleczkach ; ) Pozdrawiam ; )
    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zapach mojej młodości :D pamiętam, że byłam w gimnazjum gdy pierwszy raz powąchałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pamiętam jakie były moje pierwsze perfumy, ale te znam i podoba mi się ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam odkąd nie mam żadnej koleżanki pracującej dla Avonu już nie zamawiam choć z tego co czytam musi mieć ciekawy zapach

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne perfumy. Ja lubie perfumy JB :)

    ¦ olusiek-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam konsultantką, więc Avon znam dość dobrze :) Nie lubiłam tego zapachu, podobnie jak Preceive. Był dla mnie zbyt mdły. Ale wiadomo... gusta :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś "Pur Blanca Blush". Jak dla mnie - zapach zbyt duszący i intensywny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nice post my dear :)
    http://obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja siostra bardzo lubi ten zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie slyszalam o niej wczesniej ;) Lubie takie sentymentalne opowiesci ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biała Pur Blanca jest jeszcze w miarę, ale różowa jest okropna ;pp

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam ten zapach, nie tyle flakonów co Ty, ale miło go wspominam,

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i mieć nie będę, niestety nie mogę używać tego typu kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie mialam zapachow z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja do dziś lubię Pur Blancę, kojarzy mi się z czystością.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam też swego czasu. Całkiem przyzwoity zapach za małe pieniądze

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miała perfum z avonu, chociaż o tym zapachu słyszałam wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię zapachy z Avon, moim ulubionym jest Perceive, ale staram się polować na promocję, kupuję też mgiełki, bo szkoda mi wydać tyle kasy na jeden zapach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamietam, ze kiedys dawno dawno temu gdy bylam mloda i piekna i gdy panowal szkolny szal na avon mialam ten zapaszek i lubilam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o rany na pewno nie pamiętam moich pierwszych perfum ale na bank były podkradane mamie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupiłam sobie wodę toaletową o zapachu zielonej herbaty. :) mydło tez mam takie. :) i popijam zielone herbatki. :) ogólnie zaraz zamienie sie w drzewo herbaciane. ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.