.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 17 marca 2014

360. O tym, jak wichura miasto zablokowała...

Witajcie!

Nie wiem jak u Wy, ale ja mam już po dziurki w nosie tych okropnych wiatrów i beznadziejnej pogody ostatnich dni.
Myślałam, że już słoneczko i ciepłota zagości na dobre w naszym kraju, no ale cóż, jakże byłam w błędzie...

Od soboty nagle nastąpiła zmiana pogody i zamiast uroczej wiosennej aury, znowu deszcz, zimno i mokro wszędzie...
A na dodatek jeszcze te wiatry.

W Łodzi jak pan Wiatr zaczął dokazywać od soboty to tak sobie pofolgował, iż złamał  bezczelnie krzyż na jednym z kościołów w centrum miasta.
A złamany krzyż na cokole, to zagrożenie dla miasto i awaria komunikacyjna.
A jak awaria komunikacyjna to autobusy zastępcze, jeżdżące nie wiadomo gdzie i kiedy.
Do tego dodajmy jeszcze masakryczne korki wzdłuż i wszerz, a co za tym idzie złość i nerwy mieszkańców.

Mnie oczywista to wszystko powyższe dziś spotkało.
Miast przybyć wcześniej do robocizny i z uroczym uśmiechem otworzyć szkołę, z wywieszonym językiem wędrowałam na chybcika ponad pół godziny na piechotę, bo mój szanowny tramwaj jechał inną trasą, a zastępczy pojazd przybyć nie raczył.
  
Mówię Wam, nie ma jak poranny jogging w deszczu, zimnie i deszczu o 7 rano, kiedy to patrząc na zegarek próbuje się pokonać czas i przestrzeń, aby zdążyć w porę doczłapać do placówki edukacyjnej...
 
A jak już w końcu dotarłam do pracy to wyglądałam jak zmokła i wściekła kura.
Zero elegancji i gracji...
Kursanci dopiero mieli ubaw ze mnie.

Ogarnęłam się i ochłonęłam dopiero po jakiejś godzinie od przybycia, ale i tak humor mam zepsuty na cały dzień.
Emocje nie z tej ziemi.

Oby więcej taki przytraf mi się nie zdarzył...

Kathy i styrany joggingiem Leon

26 komentarzy:

  1. U mnie dzisiaj też potężny wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  2. na południu Polski również okropne wiatry!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoda do d... na szczęście u mnie tylko chwilami kropiło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, że chciało Ci się w taką pogodę wyjść na jogging :P U mnie chyba jeszcze wiatr nie narobił aż takich szkód, ale mam nadzieję, że do jutra mu przejdzie, bo znów ja muszę jechać na uczelnię :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałaś szczęścia ale jak to mówią jogging z rana jak śmietana!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. pocieszy cie fakt że weekend ma być piękny? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zadowoli ;) oby tylko na dłużej :)

      Usuń
  7. :D Kochana, ubolewam na Twoim nieszczesliwym dniem, ale wybacz, smiechem tez parskam, tak mnie tym tekstem rozbawilas :) Niedlugo wyjdzie sloneczko, wiatr ustanie i do pracy nie bedziesz musiala joggowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to miałaś piękny początek tygodnia, ale podobno ma być już coraz lepiej z tą pogodą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dziś przez pogodę do szkoły nie chciałam jechać. o 7 biegać na autobus... masakra.
    Więc wzięłam samochód i pojechałam.. o 7:30 dopiero. Do szkoły trafiłam idealnie jeszcze przed czasem... ale spowrotem tak wiało... ledwo do samochodu wsiadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jak to dobrze, że wyprowadziłam się z Łodzi:P

    OdpowiedzUsuń
  11. mieszkam nad morzem, wiem co to wiatry - mam nadzieję, że to szybko minie, bo mam dosyć takiej drogi do pracy

    OdpowiedzUsuń
  12. A to nieźle was tam zawiało.

    OdpowiedzUsuń
  13. wiem o czym piszesz, mieszkam pod toruniem, strasznie wieje do tej pory. z niektórych budynków zwiało dach, były przez kilka dni kilkugodzinne przerwy w dostawie prądu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd ja to znam. Jak człowiekowi od rana wszystko idzie pod górkę, to już potem cały dzień jakiś taki nieudany.

    OdpowiedzUsuń
  15. teraz sobie powiedz : było minęło nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. i obyś po takim zwianiu i zmoknięciu się nie pochorowała :*
    A pogada cały czas się z nami bawi w chowanego :P

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie wiatr też nieźle narozrabiał :o

    OdpowiedzUsuń
  18. O, mieszkasz w Łodzi :D
    U mnie wczoraj tak wiało, że bałam się, żeby mnie nie zwiało :P

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie też był wiatr i deszcz. Na szczęście się to wszystko dziś uspokoiło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Współczuję :(
    U mnie też strasznie wiało, ale na szczęście nic nie wiem o większych skutkach tych "wietrznych" dni.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znoszę takiej pogody... Silnym wiatrom, niskiej temperaturze i deszczom mówię stanowcze "Nie!".

    OdpowiedzUsuń
  22. Nam wichura w sobotę wyłączyła prąd! beznadziejna ta pogoda! Przez 4 dni - bo dzis akurat już swieci słonce - wyglądało to tak : oberwanie chmury, przejasnienie za chwile znowu deszcze a do tego ten pierdzielony wiatr :/ wrrr nie cierpie takiej pogody !

    OdpowiedzUsuń
  23. Edit: nie chwal dnia przed zachodem słonca, wczoraj mialam troche do zalatwienia na miescie to oczywiscie z tej porannej pieknej pogody urodzil sie deszcz i wiatr! :/ Czy wszędzie jest tak beznadziejnie? :(

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie na ostatnim piętrze zawsze strasznie wyje w kominie, brrrrrr.....

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.