.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 16 marca 2014

359. Recenzja: Loreal Super Liner BlackBuster, tusz do kresek w markerze

Witajcie!

Dziś przyszła pora na mazidła kreskowo-powiekowe.
Maziałam się nim sumiennie przez ok. 4 tygodnie, tak więc zdanie na temat tego czegoś już mam.

Będę więc mówić o tuszu do kresek w markerze, znanym pod nazwą Super Liner Blackbuster z firmy Loreal.

Słowo od producenta: " Black - Buster to pierwszy Eye - Marker od L’Oréal Paris! Atramentowa formuła linera do kresek daje trwały efekt głębokiej czerni, jednocześnie zapewniając łatwy demakijaż bez mocnego wycierania. Dzięki wyjątkowej formie markera aplikacja jest bardzo prosta i szybka. Blackbuster jest odporny na błędy."

Mazidło w butli:


Zbliżenie na końcówkę:


Na ręku:




Na oku:



Szczegóły:

Cena i dostępność: w Rossmanie i na Allegro. Cena ok. 30 zł za ok. 9 ml.
  Zapach: pachnie mi - u licha - tanim spirytusem.
  Konsystencja: zacna, czarna, pisakowa maź.
 Opakowanie i pojemność: plastikowy pojemnik a'la długopis. Czarno-złote opakowanie, z pojemnością 9 ml.
  Wydajność: średnia. Produkt szybko zasycha i wysycha w pojemniku (szkoda, że nie na oku...) i w rzeczywistości po miesiącu od zakupu specyfik nadaje się tylko do kosza.
   Działanie: beznadziejnie..  Zacznijmy może od tego, że ja od eyelinera oczekuję ładnego koloru czerni, dobrego aplikatora kreującego cienkie kreski, szybkiego zastygania mazidła na powiece i dobrej trwałości. Produkt z Loreala spełnia jedynie wymóg łatwej i szybkiej aplikacji; cienka kreska wychodzi nam bowiem równo i zacnie, a jej kolor jest czarny niczym heban... Niestety, ów idealny stan trwa jedynie jakieś pół godziny, po którym to czasie kreska zaczyna nam się rolować i - dosłownie - znika nam z oczu. Gdy wtedy spojrzymy w lustro, zobaczymy jedno wielkie rozmazanie i żałość... Próbowałam stosować produkt na bazę pod cienie, czy na puder - efekt końcowy był taki sam. Jestem bardzo rozczarowana, bo za te 30 zł oczekiwałam zdecydowanie czegoś lepszego... Produkt ponadto niezbyt ładnie "wali" tanią wódką tudzież bimbrem i jest strasznie niewydajny - przez zasychanie w butli. Moim skromnym zdaniem to coś nie zasługuje na nazwę super-linera, a raczej najbardziej adekwatnym przydomkiem byłby super-bubel. Także zdecydowanie nie polecam!
 Ocena: 1/5

Miałyście? Słyszałyście?

Kathy Leonia

30 komentarzy:

  1. nie miałam i mieć nie będę :o

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, wydaje mi sie ze niebylby wygodny w aplikacji :(

    OdpowiedzUsuń
  3. nie uzywam eyelinerów, chociaż jeden w swoich zapasach mam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam linerów.
    Ps. ładne masz brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie nie wygląda dobrze ;|

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam i nigdy nie kusiły mnie linery w pisaku, jestem wierna linerowi w kałamarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko maluję sobie kreski, a jeśli już to kredką :)
    Skrobnęłabym coś, ale jakoś weny brak :p

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się mam ten eyeliner i leży na dnie kosmetyczki,najgorszy bubel Loreala;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam, że Loreal ma dobre kosmetyki :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam eyeliner z avonu :) Tani, wydajny, robi mocne, czarne kreski i utrzymuje się aż do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę pamiętać żeby omijać ten produkt z daleka :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie jak zobaczyłam kreskę na ręce i na oku to tak myślałam, że recenzja nie będzie chwaliła. :/ A szkoda, bo sama rozglądam się za dobrym eyelinerem. Dość dobre wrażenie robi na mnie Wibo. Tani, z pędzelkiem. Ale z tym pędzelkiem różnie bywa, bo czasami trzeba go trochę przyciąć, bo włoski są za długie, lub odpadają, przez co makijaż się rozmazuje :/
    Obecnie skusiłam się na eyeliner z Avonu - supertrwały. I faktycznie jest supertrwały, ciężko go domyć :P Pędzelek ma twardy i nie wiem czy się kończy, czy coś z nim jest nie tak, ale stał się po kilku miesiącach bardzo wodnisty, więc kreska wydaje się szara i trzeba ją namalować dwa razy :/ Ale chociaż nie rozmazują się końce kresek, co w przypadku Wibo dość często mi się zdarzało...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja :)
    dzięki Tobie będę omijać felerny produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  14. zdziwiła mnie recenzja!!!! Myślałam, że będzie wspaniały no bo w końcu to Loreal no i cena!

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie ostatnio zaczęły denerwować eyelinery w pisakach.. teraz chodzi za mną eyeliner w żelu - próbowałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam tuszu do kresek w ogóle, więc nie mam zdania :D aczkolwiek po takiej cenie no i po marce można oczekiwać czegoś dużo lepszego niż to, co opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  17. Myslalam, ze tylko mi sie taki bubel trafil ;P Dostalam na Swieta L´oreal Super Liner Black Lacquer i moge wszystko, co napisalas o Twoim, podlaczyc po moj- w zasadzie roznia sie chyba tylko koncowka ;) Jest rownie beznadziejny ;) Uzywam go jedynie, jak chce cos dopelnic w kresce zrobionej innym eyelinerem ;) Udanego wieczoru Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam eyelinery w pisaku, ale widzę, że ten powyższy w ogóle by się u mnie nie spisał... Już na początku przeraziła mnie jego grubość, efekt też jest nieciekawy... Drogi nie znaczy dobry, ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dotychczas używałam tylko takich w pisaku, choć ostatnio kusi mnie, żeby wypróbować eyeliner w żelu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Do takich mazaków jestem uprzedzona i nie kupuje przez jeden niewypał z Avonu, widze ze nie tylko on wypuscial mazakowego bubla

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w ogóle nie lubię eyelinerów w pisaku. Nie ma to jak idealnie dobrany pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kompletnie nie opanowałam trudnej sztuki rysowania idealnych kresek więc to sobie odpuszczam i nie mam nawet eyelinera,

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, szału nie robi, a na dodatek nie jest tani ;pp

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie używam takich produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja najbardziej lubię liner mineralny, też z L'Oreala. Ten jakoś do mnie nie przemawia. Wygląda jak zwykły marker :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Za taką cenę spodziewałabym się czegoś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. A wydawałoby się, że bedzie to cos fajnego....

    OdpowiedzUsuń
  28. Słyszałam i całe szczęście że nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.