.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 26 października 2013

237. Recenzja: Sensique Trendy Color, błyszczyk do ust

Witajcie!

Oto recenzyji pora nadeszła wreszcie po prawie miesięcznej przerwie!
Mam nadzieję, że ukontentowane żeście wszystkie i wszyscy.

Dziś zapodam Wam słów kilka o pewnym mazidle do ust, jakie użytkowałam przez ostatni miesiąc.
Mowa będzie o błyszczyku do ust Sensique Trendy Color.

Słowo od producenta: "Błyszczyk do ust z kompleksem witamin E, C i F. Nowoczesny i lekki, mieni się perłami i diamentowymi kryształkami. Nadaje ustom piękny kolor i intensywny połysk dzięki naturalnym olejkom i woskom. Kompleks witamin odżywia i pielęgnuje naskórek ust, mikrosfery nadają aksamitną gładkość."


Oto bohater dnia w butli:


mój odcień to 124
Na ręcu:


I na ustach:



Szczegóły:

Cena i dostępność: ok. 7-8 zł w Naturze.
 Zapach: niezbyt uroczy. Produkt "wali" chemiczną wonią trudną do określenia. Coś na kształt cukierków z proszkiem do prania.
 Konsystencja: uroczy, klejący się glutek do smarowania warg.
Opakowanie i pojemność: butla z aplikatorem, 12 ml pojemności.
Wydajność: taka sobie. Błyszczyk szybko się "zjada" - mimo ohydnego smaku i notorycznie złazi mi z ust, kiedy te są najbardziej suche. Mam go od miesiąca, została jakaś połowa więc myślę, że na jakieś dwa miesiące starczy.
Działania: takie sobie. Mazidło z Sensique jest tworem bardzo przeciętnym. Oprócz tego, że słabo nawilża usta to strasznie się klei podczas aplikacji i trzeba uważać, aby nie przesadzić z ilością błyszczyka tego. Wargi nasze bowiem pokryte produktem w nadmiarze wyglądać będę jak napompowane chińskim silikonem. Kolejny minus? Zapach i smak. Ble i fuj i ratunku. Jeśli natomiast chodzi o efekt na ustach - bardzo delikatny, coś na kształt pomadki nawilżającej. Podsumowując: produkt ten jest dobry dla osób niewymagających - ot coś nawilży, coś nabłyszczy. Ja niestety do takich nie należę. Dla mnie błyszczykowa rzecz ma usta nawilżać, nie sklejać a także nadać jakiś tam kolor. No i przede wszystkim dobrze smakować... A smak tego błyszczyka jest chyba tylko dla koneserów...
 Ocena: 2/5

Macie? Znacie?

Kathy i Leon

8 komentarzy:

  1. chiński silikon skutecznie przemówił do mojej wyobraźni :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No w końcu jesteś! Domyślam się o jaki ohydny smak chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O Kathy wróciła! Nie znam owego mazidła i po tak niechlubnej recenzji na pewno po niego nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/halloween.html

    Jeśli możesz obejrzyj ten filmik:)
    http://youtu.be/exNc0vQEsB8

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za błyszczykami, a im dłużej żyję, tym bardziej upewniam się, że niechęć jest wzajemna :P Na pewno nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma bardzo ładny odcień :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli ogólnie rzecz biorąc jest : taki sobie ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...