Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Zarabiaj z Ceneo.pl

niedziela, 24 czerwca 2018

1823. Dwa miesiące bez słodyczy, czyli jak pokonać apetyt na słodkie

Witajcie!

Dziś dokładnie mijają dwa miesiące, odkąd ostatni raz miałam w ustach coś słodkiego.

Skąd taka decyzja i takie wyrzeczenie?

Ano stąd, że odkąd leczę się na grzybicę pochwy, słodycze są zakazane, nawet śladowa ilość, gdyż cukier w nich zawarty powoduje zaognienie dolegliwości, czyt. świąd nie do zniesienia...

Nie muszę mówić, że dla mnie, jako dla żelkowej i czekoladowej maniaczki diagnoza taka była straszna.

Jak to bez niczego słodkiego?
Bez jednego  żelusia, bez jednej kostki czekolady?
A co z lodami, słodkimi napojami, owocami?

Umrę i uschnę na wiór z tęsknoty za słodkim...

I początkowo tak było.

Pierwszy tydzień bez słodyczy był bardzo ciężki.

Śniły mi się czekoladki, cukierki, lody i napoje, a na jawie wciąż wzdychałam do osób na ulicy jedzących batoniki czy loda.
Aby pozbyć się palącej potrzeby kupienia sobie czegoś słodkiego, piłam hektolitry wody.
Wiadomo: pełny brzuch nie domaga się słodkich pożywek.

Drugi tydzień był już w miarę ok.
Dalej miałam ślinotok na widok słodyczy na półkach sklepowych, ale bez problemu omijałam kuszące mnie przekąski.

W mojej diecie antycukrowej pomogła mi także regularność spożywanych posiłków.

Jadłam mniej więcej co trzy godziny.
Śniadanie, drugie śniadanie, obiad, przekąska i kolacja.

Dzięki temu nie byłam poddawana ssącemu uczuciu głodu i kontrolowałam swój apetyt.

Teraz po dwóch miesiącach, gdy sytuacja z grzybicą jest w miarę opanowana i ma się ku lepszemu powoli pozwalam sobie na coś słodkiego... ale li z fruktozą.

Czereśnie, maliny, borówki, pomarańcze idealnie zaspokajają moje potrzeby.

Do słodyczy natomiast przestało mnie ciągnąć w ogóle.

Jestem na tyle pełna silnej woli, że potrafię bez problemy odmówić kumplowi z pracy, który dzień w dzień pożera paczkę żelek czy tabliczkę czekolady.

Myślę, że dzięki diecie antycukrowej wyleczyłam się z porządnego słodyczoholizmu, który wcześniej poważnie zagrażał mojej wadze i ząbkom (od stycznia do maja +4 kg, teraz natomiast znów odzyskałam dawną wagę).

A Wy jak stoicie ze słodyczową manią?

Kathy Leonia


35 komentarzy:

  1. ja nie jem słodkiego non stop, ale nie ukrywam, domowe ciasta jem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie na szczęście nie ciągnie do słodyczy, dlatego bardzo rzadko zdarza mi się sięgnąć po małe co nieco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mogę żyć bez słodkiego - jestem zdecydowanie wytrawna i warzywna. Dla mnie słodycze mogą nie istnieć, czasem coś zjem np. batona na bazie daktyli ale to z ciekawości jak smakuje niż ochoty na słodkie :)
    Z kolei latem mam ochotę na sezonowe owoce: czereśnie, truskawki, jagody...a to witaminki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba też muszę iść na odwyk. Tylko tak bardzo lubię słodycze.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, brawo, ja ciągle tyję, i 2 dni bez słodyczy wydaje mi się czymś niemożliwym do przeskoczenia . gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie jem słodyczy,mogę bez nich żyć 😇

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej jest zawsze na początku. Warto się przemóc i nie poddać się pokusie, a potem będzie już z górki:)Ja kiedyś nie umiałam się bez słodyczy obejść (były całym moim światem). Zmieniłam się z wiekiem i teraz słodycze mogą leżeć przy mnie i nie dotknę. Chyba dorosłam:)))
    Brawa za wytrwałość:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, niezły wynik. A byłam pewna, że nie tak dawno pokazywałaś jakiś tort czy żelki :D ale ten czas leci... ;)
    Ja się bez problemu potrafię obejść bez słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie jem jakoś dużo słodyczy... większym problemem u mnie za to jest kebab, frytki i pizza :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Congratulations! I have stopped eating chocolate too.

    OdpowiedzUsuń
  11. brawo kochana! masz silną wolę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś sama z siebie nie cierpiałam słodkiego, ale po ciążach mi się zmieniło, a tu w jednej ciąży była cukrzyca i koniec miłości do słodkiego xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeci miesiąc jestem bez słodyczy. Zrzuciłem 7kg^^

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie problem jest prędzej ze smakiem na słone, ale obecnie jakoś sobie z tym radzę i po 3 miesiącach walki jest mnie mniej o dwanaście kilogramów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie akurat do słodyczy ostatnio w ogóle nie ciągnie. Zresztą zacznijmy od tego, że do jedzenia mnie nie ciągnie a mam dużą niedowagę i wręcz przeciwnie muszę w siebie wmuszać jedzenie w tym też słodycze. Za to owocami mogę się objadać spokojnie. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakbym naprawdę się zaparła to spokojnie osiągnęłabym taki cel, bo kiedy byłam na studiach to potrafiłam przez ponad pół roku nie jeść żadnych przekąsek typu chipsy, paluszki, i słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciężko mi zrezygnować ze słodyczy, ale miałam już dłuższe przerwy i nie było wcale aż tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie to jest falami, jak mam depresyjny nastrój lub totalną niechęć do dbania o siebie to jem je ciągle, innym razem potrafię nie jeść miesiąc. Ale fakt, cieszyłabym się gdyby udało mi się pożegnać słodycze na amen.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam fazy na słodycze i aktualnie niestety trwa taka

    OdpowiedzUsuń
  20. podziwiam śliną wolę, ja uwielbiam słodycze. teraz też zaczynam od odstawienia słodyczy, po ciąży trzeba przejść na dietę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam słodycze i jadam je codziennie dlatego nie potrafiła bym z nich zrezygnować

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie do słodyczy na szczęście aż tak nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hello, thanks for the information. Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety ja bez słodyczy nie mogę żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Thanks for the post) sounds really interesting!

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję, to musiało być ciężkie wyzwanie. Wiem coś o tym, bo podobny detox zrobiłam sobie jakiś czas temu. Teraz czasem skuszę się na coś słodkiego, ale nie na co dzień.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Congrats dear. There is a time i went for more than one year without sweets. Then I got a job and since I was not used to the routine of waking up I really used to doze off. I resulted to sweets to keep me up. I have to try you method now. Thanks for sharing

    OdpowiedzUsuń
  28. Coca*cola i chipsy.. moje przekleństwo! Na cocacolowym detoksie jestem już drugi tydzień.. nie jest łatwo! Ale daje rade. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Taki detoks by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dwa lata temu byłam na diecie bezcukrowej i o niskim indeksie glikemicznym. Poleciła mi to dermatolog. Schudłam 6 kilo i miałam najlepszą cerę od 10 lat. Zapał na zdrowe odżywianie szybko mi przeszedł, kiedy zobaczyłam poprawę i teraz nie mogę się oprzeć czekoladzie, słonym przekąskom, czy lodom. Ciężko, ciężko ale na prawdę muszę coś z tym zrobić, bo trądzik wraca, a brzuchol rośnie;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Słodycze to mój wielki nałóg, ale usprawiedliwiam się tym, że muszę skosztować to co piekę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj, niestety uwielbiam slodycze, co niestety nie wplywa korzystnie na moja figure. Nie jestem moze gruba, ale chcialabym zrzucic kilka kilogramow by czuc sie lepiej, no i byc zdrowsza. Jesli chodzi o slodycze to obecnie jem troche, ale staram sie unikac jak tylko moge. Ja nie jadlam slodyczy 2 lata!!! Niestety wrocilam do tego, czego bardzo zaluje, jednak wiem, ze jesli sie bardzo chce to mozna nie jesc slodyczy i nie widze w tym niczego dziwnego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bym tak długo nie wytrzymała kocham słodycze najbardziej czekoladę 😁 czasami próbuję się powstrzymać ale zawsze znajdę wymówki 🤭😁

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language

Ceneo.pl