.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 lutego 2017

1365. Recenzja: Lirene Dermoprogam City Matt mineralny puder o odcieniu naturalnym

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o cery matowieniu.

Będziemy mówić o Lirene Dermoprogram City Matt, czyli mineralnym pudru o odcieniu naturalnym.

Słowo od producenta: " Perfekcja i blask! Poznaj nową serię produktów do makijażu od Lirene.




CZY TEN KOSMETYK JEST DLA CIEBIE?

Puder City Matt jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery.

Szukasz produktu, który nie tylko zapewni efektowne wykończenie makijażu, ale i odpowiednią pielęgnację skóry?

Dzięki lekkiej, mineralnej formule puder City Matt równomiernie się rozprowadza i dopasowuje do koloru skóry, a makijaż wygląda naturalnie i świeżo. Formuła pudru wzbogacona została o algę koralowca, która pochłania nadmiar sebum oraz chroni skórę przed wolnymi rodnikami, dzięki czemu skóra pozostaje matowa i aksamitnie gładka przez cały dzień."
Bohater w opakowaniu:




Od producenta:




Po otwarciu:



Skład:



Na dłoni:





Na twarzy:


Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od Lirene
. Normalnie można go ucapić tu za 23 zł.
  Zapach: pudrowy, przyjemny.
 Konsystencja: zbita.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie przezroczyste, plastikowe z wieczkiem z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 9 g.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że kocham pudry miłością wszelaką. Ostatnio nawet używam ich non stop, zapominając o istnieniu podkładów. Moja cera, odkąd unormowała się dzięki odpowiedniej diecie, nie potrzebuje bowiem tapety podkładowej. Tak więc puder od 
Lirene jest dla mnie idealny. Nie dość, że ładnie zmatowił mi twarz na kilka godzin, to jeszcze - dzięki obecności delikatnych drobinek - rozświetlił ją. Produkt nie zapchał mnie, ani nie uczulił. Jego aplikacja - używam puchatego pędzla z bazarku - piękny, pudrowy, delikatny zapach, jak i noszenie na twarzy to czysta przyjemność. Myślę, że puder ten najlepiej spisze się wśród osób, którym zależy zarówno na macie jak i na delikatnym, odżywczym błysku. Można więc rzec, że to taki pudrowy rozświetlacz, dający naturalny efekt. Jego wydajność, dobra cena, oraz dostępność sprawiają, że na pewno do niego jeszcze wrócę. Polecam. 
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 27 lutego 2017

1364. Wiosenny przegląd oferty ze StyleWe.com!

Witajcie!

Hello!

Dziś zapraszam Was ponownie do sklepu StyleWe.

Let's visit StyleWe once again.

Najpierw może trochę faktów.

Let's start with some crucial informations.


StyleWe to internetowa platforma, która skupia w sobie niezależnych projektantów modowych z całego świata. Znajdziesz tu niepowtarzalne, wysokie jakościowe i wyjątkowe w swoim rodzaju rzeczy. Więcej: Klik!

SyleWe is an online fashion shopping platform featuring independent fashions designers from all the world. You can find here original, high quality and exclusive fashion products. For more: Click here:

Na StyleWe znajdziesz inspirację aby odkryć swój niezwykły styl!

At SyleWe you can be JustFashionNow.

Znajdziecie tu stylowe czerwone kombinezony:

There are a cool red jumpsuit:

Red Pockets 3/4 Sleeve Slash Neck Jumpsuit with Belt
Klik!



Crimson Spaghetti Bow V Neck Solid Jumpsuit
Klik!


Red Solid Spaghetti V Neck Jumpsuit
Klik!

oraz eleganckie sukienki:

Black-white Cotton-blend Long Sleeve Color-block Crew Neck Midi Dress
Klik!

Long Sleeve Shirt Collar Elegant Midi Dress
Klik!

Po więcej inspiracji można sięgnąć na ich profil na Instagramie oraz na blogu Hanneli Mustaparta fashion..

For more inspirations check our Instagram and Hanneli Mustaparta fashion.

Który zestaw spodobał Wam się najbardziej?

Which outfit do you like the most?

Jesteście gotowi na bycie trendy?

Are you ready to JustFashionNow shop?

Kathy Leonia

PS. Z Torunia wróciliśmy w nocy.
Było po prostu magicznie.
Jak tylko ogarnę zdjęcia to na pewno zrobię mały fotoreportaż.
Tymczasem zapraszam na Instagrama, gdzie już pierwsze toruńskie zdjęcia wrzuciłam: Klik!

niedziela, 26 lutego 2017

1363. Gotujemy w weekend, cz. 54 świąteczna sałatka z jajkiem

Witajcie!

Dziś kolejna odsłona świątecznych przysmaków ku chwale zbliżającej się Wielkanocy.

Przygotujemy świąteczna sałatka z jajkiem.

Oto jak wyszła:




Składniki:

pęczek rzodkiewek

paczka ogórków kiszonych (6 małych sztuk)
5 jajek ugotowane na twardo
pół ogórka świeżego (szklarniowy)
pół paczki sera feta (jak ktoś nie lubi to może pominąć)
mały słoik majonezu, ewentualnie jogurt naturalny typu greckiego
mały słoik marynowanych pieczarek
puszka fasoli czerwonej
puszka groszku zielonego
przyprawy: sól, pieprz, ostra papryka

Do dekoracji: 


szczypiorek lub natka pietruszki


Czynności:


1. Warzywa myjemy, te puszkowe/paczkowe odsączamy i kroimy wszystko - oprócz fasoli i groszku - na drobną kostkę. Podobnie robimy z serem feta i jajkami. 

2. Do garnka wrzucamy pokrojone wyżej składniki, dodajemy majonez, przyprawy i mieszamy wszystko, sprawdzając, czy nam smak odpowiada.
3. Gdy uznamy, że próba smakowa wyszła pozytywnie, przekładamy sałatkę na talerz, dekorujemy pokrojonym na drobno szczypiorkiem.
4. Podziwiamy.
5. Żremy!
Wypróbujecie?


Kathy i Leon


PS. Wykorzystując pewną Osobistą Męską Personę, w skrócie OMP (bo Ktoś uznał, że pojęcie "chłop" jest nudne oraz kojarzy Mu się z panem w gumiakach rozrzucającym nawóz po polach), co to bez laptopa z mobilnym Internetem się nigdzie nie rusza, przesyłam słitaśne pozdrowienia z... Torunia!
Zakochałam się w tej mieścinie.
Zachód słońca jest tu wieczorem iście magiczny...

sobota, 25 lutego 2017

1362. Pomalujmy paznokcie u stóp, cz. 6

Witajcie!

Dziś sobie szpony nożne przyozdobimy.

Oto co wyszło:





Użyte produkty:

od lewej: lakier do paznokci Lemax Nail Enamel nr 37; Essence Holographic Effect

Dawno już nie miałam pomalowanych stópek, więc miło było wrócić do tejże czynności po przerwie.

Od razu poczułam się tak bardziej kobieco, gdy tylko na mych szponach dolnych zagościł soczysty róż od Lemax ozdobiony delikatną brokatową poświatą od Essence, która posłużyła mi również jako tzw. baza pod lakier.

Taki manicur przetrwał na paznokciach u stóp ok. 5 dni.
Myślę, że jak na tak tanie lakiery to bardzo dobry wynik.

A Wy co dziś macie na pazurach?

Kathy i Leon

PS. Mama za życzenia zdrowia dziękuje.
Po ścisłej diecie złożonej z coli i sucharków trochę się jej polepszyło.
Niemniej jednak na czosnek nie może patrzeć i deklaruje, że nigdy więcej do ust go nie włoży.
Chłop się śmieje, że dotknęła nas zawistna klątwa czosnkowa, bowiem w zeszłym roku to ja się ciężko zatrułam tymże miłym warzywkiem.

piątek, 24 lutego 2017

1361. Na piątek!

Witajcie!

Coś ostatnio w piątki mam ochotę jedynie na słodkie rarytasy.

Dziś zatem nie będzie inaczej.

Oto co zaraz schrupać raczę:


Skład:



Kaloryczność:


Po otwarciu:


W pojedynkę:


Po ugryzie:



Tegoż przyjemniaczka dorwałam w Biedronce i zapłaciłam zań ok. 2 zł.

I od razu powiem, że ta niska cena nie jest adekwatna do cudownej jakości gagatka...

To, jak się ten baton rozpływa w ustach, jak idealnie smakuje jego połączenie delikatnej czekolady i karmelu, jest niczym bajka i poezja dla mych kiszek.

Kocham, wielbię i zawsze będę mu wierna.

W lodówce trzymam zawsze dwa opakowania pana Dove, ot tak na wszelki wypadek (czyt. nagły, słodyczowy głód).

A Wy co dziś chrupiecie?

Kathy Leonia

PS. Uważajcie na czosnek jedzony na pusty żołądek!
Mama się najadła tegoż i wylądowała w szpitalu...
Boleści, biegunka z krwią, gorączka.

czwartek, 23 lutego 2017

1360. Recenzja: ZSK ekstrakt przeciwłupieżowy

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o niwelowaniu łupieżu.

Będę mówić o ekstrakt przeciwłupieżowym ze strony ZSK.

Słowo od producenta:"15 ml ekstraktu o działaniu przeciwłupieżowym i normalizującym pracę gruczołów łojowych.


Składniki: 
• Łopian większy - Arctium lappa - surowcem są korzenie, które zawierają związki poliacetylenowe, olejek eteryczny, fitosterole, związki śluzowe i sole mineralne. Wyciąg z korzenia łopianu znajduje zastosowanie przy tłustej, zanieczyszczonej skórze, wspomaga pielęgnacje trądziku, łuszczycy. Działa antybakteryjnie, oczyszczająco, antyseptycznie. Dodatnio wpływa na porost włosów, wzmacnia cebulki włosowe, likwiduje łupież.
• Bylica piołun - Artemisia absinthium - ekstrakty z ziela mają działanie tonizujące, wzmacniające, antyseptyczne i regulujące przemianę materii. Wyciąg z ziela poprawia krążenie krwi w skórze, działa przeciwzapalnie.
• Oman - Inula - surowcem są korzenie, które zawierają inulinę, poliacetyleny, fitosterole i olejek eteryczny którego głównym składnikiem jest helenina. Ekstrakt działa odkażająco, niszczy także pierwotniaki i roztocza skórne. Na skórę działa przeciwzapalnie i przeciwalergicznie. Ekstrakty z korzenia szczególnie polecane są w pielęgnacji trądzików i łojotoku, przewlekłych liszajów skóry, pleśniawek, zapalenia mieszków włosowych i łojotokowego zapalenia skóry.
• Szałwia lekarska - Salvia officinalis - ekstrakt z liści działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowo. Zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych. Działa odkażająco, przeciwropnie, przeciwzapalnie, odwadniająco i przeciwwysiękowo. Stosowanie wyciągu z liści szałwii lekarskiej polecane jest przy pielęgnacji trądziku i opryszczki. Likwiduje także ropne zapalenia mieszków włosowych.
• Rozmaryn lekarski - Rosmarinus officinalis - ekstrakt z liści rozmarynu zawiera flawonoidy, olejki eteryczne, gorycze, alkaloidy, fitosterole, garbniki, kwasy fenolowe, saponiny. Rozmaryn jest sprawdzonym środkiem do pielęgnacji skóry i włosów.  Wyciągu z ziela używa się do płukania włosów i nacierania skóry głowy w przypadku słabych włosów z tendencją do wypadania oraz przy łysieniu. Wyciąg z liści rozmarynu stymuluje wzrost włosów.  Przywraca kolor zszarzałym włosom.
• Tymianek pospolity - Thymus vulgaris - ekstrakt z ziela tymianku jest stosowany w kosmetykach do skóry tłustej, mieszanej, ze stanami zapalnymi, tłustych włosów. Przeciwdziała łupieżowi.
• Muna-Muna - Minthostachys setosa - występuje od Kolumbii i Wenezueli na północy do Brazylii, Ekwadoru, Peru i Boliwii oraz północno-wschodniej części Argentyny. Głównym składnikiem rośliny jest olejek o zapachu miętowym zawierający głównie mentol, izomenton oraz liczne terpeny, a wśród nich geraniol, pulegon, linalol i alkohol izoamylowy.  Ekstrakt z części nadziemnej rośliny używany jest w kosmetyce ze względu na jego właściwości antyseptyczne, pomaga w zwalczaniu infekcji skórnych grzybiczych, bakteryjnych i  pasożytniczych (np. świerzb). Łagodzi stany zapalne wywołane podrażnieniem i alergią. Wzmaga ukrwienie skóry , która dzięki temu jest lepiej zaopatrzona w składniki odżywcze. Stosowany w kremach odmładzających i w preparatach do włosów wzmacniających skórę oraz włosy.
• Kolcorośl - Smilax sp. - jest to pnącze występujące  głównie w Amazonii. Kolcorośl wykorzystywana jest w stanach wyniszczenia organizmu jako roślina wspomagająca o wyjątkowych właściwościach wzmacniających, a także jako środek przeciwreumatyczny oraz przeciwzapalny. Znajduje zastosowanie w chorobach skóry, na przykład w łuszczycy, egzemy i trądziku.
• Lecytyna Lecithin – niezbędna do tworzenia liposomów, otrzymana z soi.
• D-pantenol  jest składnikiem skóry i włosów. Działa nawilżająco i łagodzi podrażnienia. 
• Sorbitol – substancja nawilżająca i stabilizująca.
• Kwas cytrynowy Citric acid - regulator kwasowości. 
• Pirolidynokarboksylan cynku - Zinc PCA (Zinc Pyrrolidine Carboxylate) – Cynk aktywnie przeciwdziała nadmiernej produkcji łoju i reguluje wydzielanie sebum. Działa antybakteryjnie, wysuszająco i ściągająco, hamuje wzrost bakterii odpowiedzialnych za rozwój trądziku i powstawanie stanów zapalnych. Połączenie cynku z kwasem pirolidynokarboksylowym (będącym składnikiem naturalnego czynnika nawilżającego NMF) - zwiększa biodostępność i aktywność.
• Pirolidynokarboksylan miedzi - Copper PCA (Copper Pyrrolidine Carboxylate) – Miedź jest pierwiastkiem śladowym; jest niezbędny do syntezy włókien kolagenowych. Zastosowanie w kompleksie miedzi przeciwdziała degradacji kolagenu i powstawaniu blizn potrądzikowych. Połączenie z naturalnym czynnikiem nawilżającym znajdującym się w skórze - zwiększa biodostępność i aktywność.
Skład INCI: Aqua, Herb extracts: Arctium Lappa, Artemisia Absinthium, Inula, Salvia Officinalis, Rosmarinus Officinalis, Thymus Vulgaris, Minthostachys Setosa, Smilax Sp.; Propylene Glycol, Lecithin, D-panthenol, Sorbitol, Trilaureth-4-phosphate, Citric Acid, Zn-PCA, Cu-PCA, Phenoxyethanol,  Ethylhexylglycerin.
 Wygląd i konsystencja:Jednorodna, nieprzezroczysta, rzadka ciecz, dopuszczalny niewielki osad
Barwa:Jasnobeżowa do beżowej
Zapach:Słaby, delikatny, charakterystyczny dla użytych surowców
 pH wyrobu: 5,30 – 6,80
gęstość 1.0 g/ml 
Zastosowanie:
ABC stosowania liposomów  
Ekstrakt przeciwłupieżowy stosowany jest w kosmetyce pielęgnacyjnej w emulsjach (mleczka, kremy, balsamy) oraz w żelach i płynach pielęgnacyjnych.Niezgodny z wyrobami spirytusowymi oraz detergentowymi - nie można łączyć z szamponami. 
Zalecane stężenie w kosmetykach - 3 - 7% (badania dermatologiczne nie stwierdziły niekorzystnego wpływu na cerę nawet przy 50% stężeniu, lecz ze względu na skuteczność działania polecane jest stężenie do 7%)
Zalecane pH gotowego kosmetyku - 4 - 8
Liposomy należy dodawać do gotowej emulsji - w fazie C otrzymywania kremów i mleczek, w temperaturze nieprzekraczającej 40ºC. 
Przechowywanie:W szczelnie zamkniętych butelkach w temperaturze od 5 do 20ºC  
Produkt jest konserwowany chemicznie ponieważ liposomy są bardzo wrażliwe na działanie mikroorganizmów. Zastosowano kompleks konserwantów tak by były skuteczne i działały w minimalnym stężeniu."

Bohater w butli:




Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 9 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: wodna.
 Opakowanie i pojemność
mała, zgrabna butla biała z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 15 ml.
Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilkanaście zabiegów odłupieżania włosów.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że w swym żywocie nawojowałam się z łupieżem nie mało. Najpierw był to zwykły, biały "proszek" sypiący się z łepetyny, potem przeszedł w fazę tłustej, żółtej łuski i diagnozy ŁZS. Na szczęście, etap choroby ŁZS mam już za sobą: Klik!, nie mniej jednak o skalp dalej dbać muszę. Dlatego też produkt zapobiegający nawrotowi łupieżu z 
ZSK mieć po prostu musiałam. Dzięki niemu mam pewność, że "śnieg" na mej łepetynie nie zagości ponownie. Jak zatem stosowałam powyższego przyjemniaczka? Ano bardzo prosto. Robiłam sobie tzw. płukankę z dodatkiem owego właśnie ekstraktu i wody przegotowanej, gdzie dodawałam kilka kropel wyciągu z aloesu zatężonego 10%: Klik! Takim oto połączeniem psikałam chwilę - około pół godziny - przed myciem swój skalp. Włosy potraktowane esencją były dłużej świeże, odbite u nasady i pełne życia. Nie odczułam podrażnienia czy uczulenia. Eliksir przeciwłupieżowy jest wydajny, tani i dostępny w Internetach. Gdyby tylko można było go ucapić w mym mieście stacjonarnie - byłabym zachwycona. Niemniej jednak - polecam.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon


PS. Znowu coś bloggerowi lub co po niektórym odbija. 
Przez noc uciekło kilku obserwatorów.
Czyżby się już Leonem znudzili?

środa, 22 lutego 2017

1359. Przesyłka z Gammis.com, cz. 2!

Witajcie!

Dziś druga część wesołego zamówienia z Gammis.com.
Tu było pierwsze: Klik!

A teraz reszta cudowności:

Szara torba:

Klik!
Klik!

Klik!

Klik!

Klik!

Karmelowa torba:

Klik!

Klik!

Klik!

Klik!

Klik!

Torba szara jak i karmelowa są cudowne.
Pojemne, pakowne, idealnie wykonane...

Nic tylko brać obie w dłoń i wyprawić się w miasto!
Dla mnie coś wspaniałego.

Dla przypomnienia:

Szara torba: Klik!
Karmelowa torba: Klik!

A Wam która się podoba bardziej?

Kathy Leonia

wtorek, 21 lutego 2017

1358. Recenzja: Laura Conti naturalne masło karite z bajkaliną do ust SPF 15

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o pomadce ochronnej do ust.


Będę mówić o Laura Conti naturalne masło karite z bajkaliną do ust SPF 15.


Słowo od producenta: "Bogata kompozycja na bazie masła Karité, ekstraktu z tarczycy bajkalskiej, witamin oraz naturalnych wosków o błyskawicznym działaniu łagodzącym i długotrwałym ochronnym. Natychmiast przynosi ulgę suchej, spierzchniętej, skłonnej do podrażnień skórze. Doskonale uelastycznia i natłuszcza. Dodatek bajkaliny - ekstraktu z korzenia tarczycy bajkalskiej wzmacnia parametry ochronne preparatu. Bajkalina znana jako silny naturalny środek o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym podrażnienia, przynosi ukojenie skórze skłonnej do reakcji alergicznych, wzmacnia również działanie filtrów przeciwsłonecznych. Masło idealnie natłuszcza i uelastycznia skórę ust, używane regularnie pozwala im odzyskać naturalny, zdrowy koloryt, odpowiedni poziom nawilżenia i aksamitną miękkość.


Bez konserwantów, parabenów, kompozycji zapachowych i barwników.

Sposób użycia: 

Nanosić na usta cienką warstwę. 
Aplikację powtarzać tak często, aby cały czas usta były pokryte ochronną warstwą."

Mazidło w tubie:








Od producenta:





Skład:





Po wykręceniu:





Na dłoni:





Na ustach:





Szczegóły:

Cena i dostępność
 produkt dostałam na spotkaniu blogerek o którym pisałam tu: Klik!. Normalnie można go ucapić w drogeriach za ok. 7 zł. 

  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: tubkowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w charakterze przezroczystej tubki z białymi napisami od producenta. Pojemność: 7 ml.
Wydajność: średnia. Taki błyszczyk starczy nam na miesiąc użytkowania.
Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że to kolejny już produkt od 
 Laura Conti, który kompletnie mi nie odpowiada. I tu mam na myśli nie tylko jego mdły smak - niczym olej kujawski - ale także i działanie. Co to bowiem za pomadka ochronna, która miast usta nawilżać - wysusza je? Choćbym nie wiem ile nałożyła specyfiku na wargi, one zaraz po pół godzinie wołają ponownie o warstwę ochronną. Nie wiem doprawdy co to za magiczny składnik tam włożono, ale jedno jest pewne - do pomadki ochronnej się on nie nadaje. Produkt przez to, że tak słabo działa, jest również niewydajny. Ot co chwila trzeba się nim smarować, więc nie dziwota, że szybko go ubywa. Jakieś plusy? Cóż, produkt jest tani i łatwo dostępny w drogeriach. Pomadka nie podrażniła mnie, ani nie uczuliła, ale jej smak i brak działania mówią mi, że jej nie kupię ponownie. Jeśli ktoś nie boi się - niech próbuje. Ja odradzam.

Ocena: 2/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 20 lutego 2017

1357. Wishlista z Yoshop.com!

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o Yoshop, czyli sklepie internetowym, gdzie są same cuda i cudeńka do kupienia.

Możemy tu znaleźć wszystko co dusza zapragnie.

Dla kobiet - piękne lace dresses with sleeves i biżureria, dla mężczyzn - kurtki i elektronika, dla dzieci - zabawki ubrania.

Do wyboru, do koloru.

I to wszystko z prostymi zasadami płatności oraz darmową dostawą na cały świat!

Oto co wypatrzyłam dla siebie w sklepie  Yoshop.com:


Skórzana kurtka:

Klik!



Elegancka sukienka:

Klik!


Czerwone sandałki na szpilce:

Klik!

Oryginalna torba:

Klik!


Klik!

Dla przypomnienia:

Skórzana kurtka: Klik!
Elegancka sukienka: Klik!
Czerwone sandałki  na szpilce: Klik!
Oryginalna torba: Klik!
Dekoracyjna zasłonka od prysznica: Klik!

A Wam co się najbardziej spodobało ze sklepu Yoshop.com?

Kathy Leonia

PS. Z racji, że wczorajsza wzmianka o balecie gruzińskim spotkała się z wielkim zainteresowaniem, oto próbka tego, jak wygląda owe szoł na youtubach: Klik!
To jest coś wspaniałego i iście bajecznego.
Połączenie tańca, muzyki, strojów daje przeżycie nie z tej ziemi.
Polecam każdemu, aby choć raz tego doświadczył.
My z pewnością za rok też na to pójdziemy.

niedziela, 19 lutego 2017

1356. Gotujemy w weekend, cz. 53 świąteczne batoniki z masłem orzechowym, gorzką czekoladą i wiórkami kokosowymi.

Witajcie!

Dziś sobie przygotujemy coś pysznego i rozpływającego się w ustach, którą to słodycz możemy następnie zaserwować na świątecznym stole Wielkanocnym.

Będziemy robić świąteczne batoniki z masłem orzechowym, gorzką czekoladą i wiórkami kokosowymi.

Oto jak wyszły:





Po ugryzieniu:



Składniki:

wafle tortowe średnica 26/26 cm (z jednego płata wafla wyjdzie ok. 6 batoników)

masło orzechowe gotowe, np. Felix lub zrobione samemu (mielimy orzechy ziemne z dodatkiem soli w mikserze do kawy z łyżeczką oleju, np. kokosowego lub lnianego)

Do dekoracji: 

1-2 tabliczki gorzkiej czekolady

wiórki kokosowe

Czynności:


1. Płat waflowy kroimy ostrożnie na desce na wybraną przez nas długość i szerokość. Pamiętajmy, że do stworzenia jednego batonika potrzeba nam dwóch takich samych połówek waflowych.

2. Tak przygotowane blaty waflowe smarujemy masłem orzechowym - grubość według uznania - po czym nakładamy jedną połówkę na drugą, delikatnie dociskając je.
3. W kąpieli wodnej - pokruszona czekolada do szklanki z wodą wstawiona do garnka ze wrzątkiem - lub mikrofali roztapiany naszą czekoladę. Ja zawsze wybieram czekoladę gorzką, dzięki temu nasze batoniki smakują jak słynne Reese's.
4. Gdy czekolada się rozpuści, obtaczamy w niej wafle z obu stron, tak, aby całość się ładnie pokryła kakaową polewą. Mała porada: lepiej robić to etapami, czyli najpierw jedna strona, potem druga, na koniec boki. 
5. Całość posypujemy wiórkami kokosowymi i wstawiamy do lodówki na ok. pół godziny.
6. Podziwiamy.
7. Żremy! 

Wypróbujecie?

Kathy i Leon


PS. Dziś się wybieramy na balet gruziński.
Będzie się działo!